Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rząd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rząd. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 lipca 2010

Liberalny rząd podwyższa podatki

"W piątek rząd, który zajmie się wieloletnim planem finansowym, może podjąć decyzję o podwyżce podatku VAT; chodzi o podwyżkę o 1 proc. na okres do 3 lat na wszystko poza żywnością i być może lekami - wynika z wypowiedzi uczestników czwartkowego posiedzenia zarządu PO. - To przyniesie 5 mld zł do budżetu - powiedział marszałek Sejmu Grzegorz Schetyna" całość tutaj.

Natomiast ciekawy jest tytuł artykułu: "PO przeciwna podwyżce podatku PIT, rozmawia o VAT".

Wspaniale! - cieszmy się, że nie będzie podwyżki PIT, a tylko VAT (podatku PIT w ogóle nie powinno być!!!). Jak widać, rząd poszedł na łatwiznę, bo podatek VAT jest najlepiej ściągalnym podatkiem. A jakby zdecydowali się na PIT - to ludzie zaczęliby kombinować ;) i nici z łatania dziury budżetowej.

Definicja PKB kilka tygodni temu została zmieniona, teraz jeszcze trochę deficyt zmniejszymy i już statystyki lepsze - druga Irlandia, tygrys Europy...

Pamiętajmy o dwóch rzeczach w celu późniejszego rozliczenia PO:
-podwyższenie VAT będzie tymczasowe
-spodziewany wpływy do budżetu to 5mld

niedziela, 14 marca 2010

[wiadomosci] 2010-03-13

Link do wydania wiadomości z 2010-03-13 dostępny tutaj

Na "ciekawostki" nie trzeba było długo czekać. Widzowie zostali poinformowani o ogromnym deficycie powstałym w ciągu dwóch miesięcy, wynoszącym 17 mld. Prognoza rządu odnośnie deficytu na 2010 rok wynosi ponad 52 mld. Dziecko z pierwszych klas podstawówki jest w stanie dokonać prostego mnożenia 17 x 6 = 102 mld. Rząd prognozując pomylił się prawie o 100%. Podejrzewam, że, jak wszystko w obecnym czasie, "margines błędu" jest wynikiem kryzysu ;). Oczywiście wg. rządu wszystko jest pod kontrolą i (to naprawdę bardzo mnie rozbawiło) przyrost deficytu wyhamuje w drugim półroczu;). Widać, że z innymi prawami też kiepsko;/ Bo co to oznacza, że przyrost maleje? Oznacza to, że rośnie, ale wolniej. Oczywiście większość widzów nawet sobie z tego nie zdała sprawy po iście "optymistycznej"wypowiedzi Pana Grasia i nadal rząd będzie osiągał szczyty poparcia opinii publicznej, której przeważająca większość nie potrafi słuchać ze zrozumieniem.

Kolejną rzeczą, która aż się prosi o komentarz jest iście mistrzowskie wykonanie przejścia pomiędzy informacją o kibicu, który stracił oko, a optymizmie związanym z budową stadionu z uśmiechniętymi kibicami w tle. Przyznam, że mam pustkę w głowie: o co chodziło redaktorowi wiadomości? Czy chodzić na mecze, czy bezpieczniej oglądać mecze w TV?